„Osobliwości Ziem Odzyskanych”. Wycieczka Seniorów Gminy Siemiatycze, 02-05 lipca 2024r.

Dodane przez admin - wt., 09/07/2024 - 11:39

Kategoria

    Z początkiem wakacji, już 2 lipca o 6:00 z parkingu UG pełen autokar seniorów Gminy Siemiatycze wyruszył w kierunku Morza Bałtyckiego, by spełnić ich marzenia o zamoczeniu stóp w polskim morzu, a także odkryć „Osobliwości Ziem Odzyskanych”. Nad powodzeniem wyjazdu i bezpieczeństwem jego uczestników czuwali koordynatorzy funkcjonujących w Gminie Klubów Seniora, pod czujnym okiem wójta, Pana Edwarda Krasowskiego.  

  Wycieczkę rozpoczęto od wizyty w Toruniu. Architektura starego miasta i Krzywa Wieża zrobiły na uczestnikach duże wrażenie. Wielu z nich próbowało utrzymać się w pionie przy ścianie tej ostatniej. Niestety, bez powodzenia.

    Później odwiedzono Dom Mikołaja Kopernika – muzeum poświęcone osobie wielkiego Polaka. Była to swego rodzaju opowieść o kosmosie, rozwoju nauki, dążeniu do wiedzy, odkryciach geograficznych oraz wielkich przełomach.

    Historię i tradycje czasu minionego można poznawać również w formie lekkiej i zabawnej, a co najważniejsze, z udziałem publiczności. W tym celu seniorzy udali się do Domu Legend Toruńskich. Wcielając się w bohaterów legend, dowiedzieli się wiele o początkach Torunia, roli Krzyżaków,  o flisaku, który uratował Toruń przed żabami, o dzwonie, który miał chronić przed końcem świata i dlaczego krzywa wieża jest krzywa. Niektórzy odwiedzający, z racji „niecnych” swoich występków, za karę zostali zamknięci w wiszącej klatce.  Towarzyszyły temu dobra zabawa, radość, śmiechy i żarty…

    Drugi dzień wycieczki poświęcono Szczecinowi. To miasto zachwyciło wszystkich. Ogromna ilość zieleni, piękna architektura, wody Odry i „dostojne” statki w porcie morskim… A do tego wspaniała pani przewodnik, która potrafiła to wszystko pokazać i pięknie opowiadać o „wiszących ogrodach” tego miasta.

    Dla oszczędności czasu i wygody uczestników wycieczki zwiedzanie Szczecina rozpoczęto
już w autokarze. Przejazd przez miasto czerwonym Szlakiem Turystycznym w kierunku Jasnych Błoni, najdłuższą ulicą w centrum miasta – Aleją Wojska Polskiego pozwolił podziwiać widoki i oszczędzić nogi…

    Później wszystkich zachwycił przepiękny koncert organowy na stosunkowo nowych organach
w Katedrze Św. Jakuba.  Nie mniejsze wrażenie zrobiła też panorama miasta podziwiana z tarasu widokowego, z perspektywy lotu ptaka. A później Wały Chrobrego – promenada z szeregiem wspaniałych, monumentalnych budowli, z widokiem na serce miasta: Łasztownie, port i rzekę. Rejs statkiem, widok zacumowanych żaglowców, niszczejąca Stocznia Szczecińska dopełniły estetycznych wzruszeń.

    Zanim pożegnano Szczecin, posmakowano jeszcze pasztecików szczecińskich, odwiedzono dziedziniec Zamku Książąt Pomorskich i ostatni rzut oka skierowano skierowano na Anioła Wolności i Filharmonię im. Mieczysława Karłowicza.

   Trzeciego dnia z samego rana wyruszono na Kołobrzeską plażę Morza Bałtyckiego. Z nadzieją na dobrą pogodę, niektórzy z ręcznikami i strojami plażowymi.  

    Po drodze odwiedzono Ogrody tematyczne Hortulus w Dobrzycy. Piękna pogoda, wspaniali przewodnicy, zieleń i woda wywołały efekt WOW! Wycieczkowicze odnaleźli tam nie tylko starannie pielęgnowane kompozycje roślinne oraz wyszukane i oryginalne elementy architektury
i sztuki ogrodowej, ale też doskonałe miejsce wypoczynku i relaksu. No i te orzeźwiające smaki kwiatów jadalnych… - największym zaskoczeniem były kwiaty jukki ogrodowej, które nie tylko pięknie mogą zdobić potrawy, ale też wybornie smakować. 

  Kołobrzeg powitał grupę słoneczną pogodą, która dawała nadzieję na późniejsze leniwe plażowanie… Najpierw jednak zaplanowana była krótka wizyta w Muzeum 6D – Maszoperii.
To dość mroczne miejsce, ale angażujące wszystkie zmysły. Efekty specjalne sprawiły, że można było w nim przenieść się w świat historii kołobrzeskich rybaków.

    No i wreszcie MORZE ! POLSKIE MORZE !! NASZE MORZE BAŁTYCKIE !!!

     Autokar zaparkował w Centrum Przesiadkowym, które okazało się dość odległe od Plaży Wschodniej. Po drodze jednak były budzące ciekawość Źródełko Solankowe, Port Jachtowy, Brudeż Grabowy, Falochron Wschodni, Latarnia Morska (niestety, w remoncie), Pomnik Zaślubin Polski z Morzem… A na końcu MOLO, PLAŻA i … deszcz. Nie ulewa, raczej kapuśniaczek, ale ręczniki i stroje plażowe okazały się nieprzydatne. Morze ostatecznie zobaczono, Molem przechadzki poczyniono, a nutę zawodu pogodą zrekompensowano sobie smaczną, smażoną rybą… W drodze powrotnej do autokaru, z racji niesprzyjających warunków pogodowych i dla dodatkowych atrakcji wycieczkowych, niektórzy się „zgubili”. Szybka interwencja organizatorów jednak sprawiła, że szczęśliwie się odnaleźli i wszyscy nieco zmoknięci, ale nadal radośni i pozytywnie „nakręceni”  udali się na zasłużony odpoczynek…

      Czwarty, ostatni dzień wycieczki przywitał seniorów słońcem, które nie opuściło ich już
do końca dnia.

    Po spakowaniu bagaży udali się oni do Gdańska. Jego zwiedzanie rozpoczęli od Archikatedry Oliwskiej, gdzie czekał ich również koncert organowy, tym razem na starych XVIII wiecznych organach, które na przestrzeni kolejnych wieków były wielokrotnie doskonalone.

Kolejnym punktem odwiedzin była Cerkiew Św. Mikołaja – jedyna prawosławna cerkiew konkatedralna i parafialna w Gdańsku. Bardzo pięknie o historii tej świątyni i obrzędach prawosławnych opowiadał zebranym ks. Gabriel Masalski, wikariusz tej parafii, który okazał się być nie tylko naszym krajanem, ale też bliską rodziną jednej z opiekunek wycieczki.

    To było bardzo ciepłe, wręcz rodzinne spotkanie i ciekawe doświadczenie tego wyjazdu.   

    A później był Gdańsk Główne Miasto – Wyspa Spichlerzy, Długie Pobrzeże, Żuraw – król dźwigów portowych, ulica Mariacka lśniąca bursztynami i Bazylika Mariacka, Droga Królewska z Bramą Wyżynną, Zespół Przedbramia ulicy Długiej i ona sama, Długi Targ, Kamieniczki Królewskie i Dwór Artusa. Pieszą wędrówkę zakończono przy Fontannie Neptuna. Jeszcze wspólne zdjęcie, ostatnie spojrzenie na to piękne miasto z 1000 - letnią  tradycją, morską stolicą Polski i jeden z największych portów nad Bałtykiem. Miasto przepełnione duchem wolności i rozważnej odwagi, w myśl łacińskiej sentencji będącej mottem tego Grodu Neptuna: „Nec temere, nec timide”…

   Na tym zakończyła się ta letnia, wakacyjna przygoda seniorów Gminy Siemiatycze. Chociaż, nie całkiem… - bardzo ciekawym i smacznym odkryciem była jeszcze w drodze powrotnej Garncarska Wioska i Gospoda Ptasie Radio w Kamionce/k. Nidzicy, w której uczestnicy wycieczki zjedli pyszną obiadokolację. Przy pachnącym nieziemsko rosole z dybdzalkami podsumowali wycieczkę, podkreślając atrakcyjny program, sprzyjającą pogodę (słyszało się
co i rusz: „jak to dobrze, że nie było upałów”), gościnne, smaczne i obfite miejsce stałych noclegów i żywienia, radość wspólnie spędzonego czasu i wspólnych wędrówek. W autokarze zaś, który wyruszył w stronę Siemiatycz, wyrażali wdzięczność i uznanie niezawodnemu kierowcy i organizatorom tego wyjazdy, na czele z Panem Wójtem, którego wsparciu ten wyjazd zawdzięczali…  

 

 

 

 

 

Strony w dziale:

Strony w dziale: